Latest Posts


Co rodzi się w Twojej głowie gdy słyszysz słowo "IBIZA"? Niekończąca się impreza, David Guetta na scenie, faceci 10/10, wszechobecne narkotyki i seks? Dokładnie tak wyobrażałam sobie to miejsce jeszcze w momencie wsiadania do samolotu! I tak faktycznie jest, jeśli chcesz przeżyć imprezę swego życia, nie zastanawiaj się ani minuty! Jednak jeśli tylko pozwolisz sobie opuścić najbardziej zatłoczone miejsca i najpopularniejsze atrakcje, ujrzysz totalnie nowe oblicze wyspy. Ibiza to coś więcej niż tylko kluby i puby- to niesamowici ludzie, pyszne jedzenie, wolność, piękno natury i cudowna atmosfera.

/What's on your mind while you're hearing the word "IBIZA"? The party which never ends, David Guetta on the stage, 10/10 guys, all of the drugs and sex? This is exactly what I used to think about. And it is actually like that, so if you want to experience the best night out in your life do not even think twice! But..if you just let yourself leave the most popular places you have a chance to see the other side of the island. Ibiza is something way more than just clubs and pubs- it is amazing people, delicious food, freedom, the beauty of nature and that specific atmosphere in there.


Dosłownie w tym momencie pisząc mój post zorientowałam się, że cała zawartość mojego telefonu została usunięta..co to oznacza? Jedyne zdjęcia jakie mi pozostały to zdjęcia, które dodałam na Instagram, wyobraźcie sobie w jakim nastroju teraz jestem siedząc o 1:00 w nocy uświadamiając sobie, że ten post niestety nie będzie wyglądał tak, jak sobie to wyobrażałam. Zamiast więc robić przewodnik po Ibizie, opowiem Wam trochę o klimacie tego miejsca, o tym co sprawiło, że poczułam się w 100% wolna, jak w żadnym innym miejscu..

Ibiza była niegdyś miejscem hipisów, miejscem ucieczki od wielkiego miasta i tłumów turystów, była dzika i inspirująca..może ta magia wciąż trwa? Niestety teraz większość miast na wyspie jest bardzo komercyjna, jednak tuż poza granicami największych imprezowych miejsc można znaleźć lokalne knajpy i prawdziwe życie ludzi. Standardy życia większości nie są zbyt wysokie, ludzie wciąż skarżą się na brak ofert pracy i wysokie ceny utrzymania, większość z nich żyje bardzo skromnie, jednak co bardzo mnie urzekło, to fakt jak bardzo są szczęśliwi. Nie mając wiele potrafią cieszyć się każdym dniem.. przynajmniej takie miałam wrażenie!
Poznałam tam fantastycznych ludzi, jednak najbardziej urzekła mnie historia starszego pana, którego poznałam w jednej z lokalnych restauracji. Siedziałam z bratem pijąc piwo i oglądając mecz, Max sam do nas podszedł i zapytał do angielsku skąd jesteśmy, byłam bardzo zaskoczona, bo nawet barman nie mówił dobrze po angielsku. Okazało się, że Max pochodzi z Liverpool a na Ibizę wyleciał kilkanaście lat temu bo...jak mówił, nie mógł znieść szarej i przytłaczającej go pogody w Wielkiej Brytanii. Jednego dnia rzucił wszystko i bez konkretnego planu postanowił wylecieć na Ibizę, gdzie teraz jest fotografem i robi to, co kocha!
Spędziłam tam tylko 5 dni jednak wracając do domu stwierdziłam "to jest moje miejsce"..wiem, że jeszcze wiele miejsc czeka na mnie w przyszłości, lecz jedno jest pewne.. nigdzie nie czułam prawdziwej wolności jak tam.. skacząc z klifów bez niczego na sobie, odwiedzając lokalne bary, gdzie nikt nie mówił po angielsku i inspirując się lekkością życia lokalnych...

/Exactly at the moment while making my post I realised I lost all of my photos I used to have on my phone. The only things I kept are photos I already posted on the Instagram. You guys can imagine my mood right now sitting on the floor at 1 am being aware that my post is not gonna be as I wanted it to.  That's the reason I decided not to make kind of "travel guide"post but just tell you more about the magic of that place and about what made me feel so free in there which I had never felt before.

Ibiza used to be a Hippie place, the haven, a place where people ran away to from big cities and tourists, it used to be wild and inspired...maybe that magic is still there? Most of the places on the island are very commercial nowadays but just around the corner you are able to find local restaurants and people's real life. Their standards are not really high, people still moaning about lack of the job offers and high cost of food and accommodation. Even though the locals don't have an easy life, they don't worry as we do, they seem to be so happy not focusing on bad things, which amazed me!
I met so many fantastic people in there but one's old man story really touched my heart! I was sitting and drinking beer with my brother in one of the local pubs when Max came to us asking where we are from, I was quite surprised as nobody else could speak English in that place. Well Max comes from Liverpool and he moved away to Ibiza ages ago because as he said..he couldn't cope with the horrible weather in the UK which only used to make him depressed. So one day he just left everything and booked one way ticket to Ibiza without particular plan for his future life, now he's a photographer and his passion allows him to earn a good money!
I was on the island only for 5 days but while coming back home I said to myself "this is my place on the Earth".. I'm aware I have to visit so many places yet in the future but what I know now is I've never felt as free as in there at that time.. jumping to the turquoise water without the bra, visiting local places where everyone speaks only Spanish and inspiring myself by locals' mentality.





Właśnie dziś rozpoczynam moją przygodę z YouTube, zapraszam Was do oglądania mojego krótkiego filmu z Ibizy i jeśli jesteście zainteresowani co jeszcze na Was czeka, zapraszam do subskrybowania!

/Today I created my YouTube channel where you can find my new video from Ibiza! You can subscribe to me if would you like to see more :) Cheers Guys!



Znowu na Blogspocie? Woow! Tak, wiem, przerabiałam to miliard razy i zawsze kończyło się tak samo..rezygnacja z powodu braku czasu, szkoły, siłowni, czegokolwiek! Czy tym razem będzie inaczej? Tego nie wiem! Jedyne co mogę powiedzieć w tej kwestii to to, że jestem totalnie zmotywowana i wreszcie mam pomysł na to wszystko, wychodzę do Was z czymś gotowym. Nad całą tą akcją myślałam przez rok! Więc oto jestem!


  Co się zmieniło? 
Otóż zmieniłam się ja, moje podejście do życia, do ludzi, a wraz z tym wszystkie moje priorytety i plany na przyszłość. Jest to jeden z kilku powodów powrotu do pisania i publikowania swoich "bzdur". Przede wszystkim moim głównym zadaniem jest uświadomienie Wam, że warto otworzyć się na świat, zmiany, warto ryzykować, odkryć kim jesteś ale także uświadomić sobie, że możesz wszystko, że w dzisiejszym świecie nie ma limitów!




Coś ciekawego o mnie?

Po prawej stronie możecie zobaczyć moje bio, więc wszystkie nudne info zawarte jest tam! Mam 20 lat i nadal szukam siebie, swojego miejsca na świecie, żyję tym co jest tu i teraz, zarys przyszłości mam, ale kto wie co się wydarzy... Moje hobby? Zdecydowanie bookowanie biletów lotniczych! :) A co za tym idzie poznawanie i odkrywanie tego, co jeszcze przeze mnie nieodkryte. Uwielbiam samotne wieczory z moim ulubionym filmem, lampką wina i czekoladą jednak kocham również siłownię i ból mięśni przez parę dni. Kocham szpilki i sukienki kiedy wychodzę na imprezę z dziewczynami jednak wspinanie się całymi dniami po górach aby zobaczyć zachód słońca przez 5 minut sprawia mi dużo większą radochę! Zakochałam się w świecie i kocham siebie, także tego chciałabym Was nauczyć (nie mylić z samouwielbieniem!)

Czy nadal chcesz mnie obserwować?

Na blogu będę publikować nic innego jak momenty z mojego życia, będę poruszać przeróżne kwestie z tym związane; wybór uczelni, wyjazd z Polski, moje małe i wielkie podróże, sprawy psychologiczne, wszystko co wydaje mi się być interesujące lub pomocne! 

Jako że jest to mój pierwszy post, który ma formę bardziej informacyjną chciałabym się dowiedzieć jaka jest Wasza opinia na ten temat, a także czego Wy jesteście najbardziej ciekawi, może macie ciekawe propozycje o jakich ja jeszcze nie pomyślałam! Buziaki x